17.08.2026 Cuzco
Autobus dotarł przed 7. Z dworca bierzemy taxi i jedziemy na Plaza de Armas, czyli do centralnego placu tego ok. 500 tysięcznego miasta wpisanego na unesco. To centrum kultury Inków i jest tu sporo pozostałości z ich czasów m.in drogi które też są wpisane na unesco i wpis obejmuje ponad 130 odcinków dróg we wszystkich państwach andyjskich. Plac jest mniej widowiskowy niż w Arequipie, ale też klimatyczny.
Na rynku jest internet. Ogarniamy jakiś hostel tuż obok za 110 za noc i parę godzinek drzemiemy w tym lodowatym pokoju. Mamy już plan na 3 najbliższe dni zobaczymy co z niego wyjdzie bo deszcz co miał być dziś ma być jutro. Miasto jest bardzo ładne z dachami z czerwonej dachówki placami i urokliwymi uliczkami.
Zaczynamy od ruinek Sacsayhuaman. Wjazd tylko na karnecie za 70 lub 160. Tylko na ten obiekt nie można a to szkoda. Oglądamy ruinki zza płota. Tuż obok jest Chrystus z Rio. Fajnie będzie nocą podświetlony. Zjeżdżamy busikiem do centrum przechodzimy obok ronda z wielkim pomnikiem Inka Pachacutec i oglądamy 3 unescowe obiekty znajdujące się poza starówką , czyli Iglesia de nuestra senora de belen, kościół i ratusz Santiago oraz cmentarz i kościół Almudena. Kościół śliczny z pięknymi drewnianymi rzeźbami. Wracamy na starówkę oglądamy place i kościoły. Podchodzimy do artystycznej dzielnicy San Blas skąd rozciąga się panorama miasta. Robimy wstępne rozeznanie w sprawie interesujących nas wycieczek i już chyba wiemy jak to rozegramy. Dziś padamy.