18.08.2026 Cuzco i okolice
Cały dzień lejwoda. Kupujemy po 5 plastikowe poncha i jakoś sobie dajemy radę. Dziś korzystając z transportu zbiorowego robimy objazdówkę po 4 obiektach związanych z kulturą Inków. Są one na 1 bilecie ważnym 2 dni i kosztującym 70. Kolejność następujaca:
1. z buta do dworca i zbiorowe taxi do Chinchero za 5 od os. Jedzie się około godziny. Tu są ruinki i tarasy.
2. Busem do Uramamby z wysiadka przy krzyżówce na Maras po 5 od os
3. Prywatnym taxi za 60 do Moray i z powrotem. Moray to takie trzy wielkie dziury w ziemi z tarasami w których Inkowie prowadzili jakieś badania agrokulturalne
4. Busem do Urumamby po 3 od os. Zjeżdżamy mocno w dół do miasteczka co.leży nad rzeką o tej samej nazwie. Rzeka płynie żwawo , bo lejwoda solidny.
5. Tuktukiem za 4 podjeżdżamy 1 km do właściwego dworca
6. Busikiem do Ollantaytambo za 5 od os. To tylko 20 km ale jedzie się godzinę bo rozwalona droga i przez 3 km jedzie się polna droga tuż obok rzeki. W pięknym małym miasteczku znajdują się ruiny znane jako małe Macchu Pichu. Bardzo piękne i super widoki na miasto i okoliczne góry
7. Z powrotem do Urubamby
8. Busikiem do Pisac jakieś 40km od Urumamby za 6 od os. Tu są kolejne ruinki tym razem przelotowe. Wchodzi się z jednej strony przechodzi przez odkrywkę oglądając ze 20 obiektów i wychodzi z drugiej strony.
9. Busikiem do Cuzco ze 30km za 6 od os.
Objazdówka realizowana bez auta i biura podróży zrealizowana. Zrobiliśmy ponad 200 km korzystalismy w sumie z 9 różnych środków transportu i zapłaciliśmy po niecałe 60 od osoby , czyli pewnie podobnie jak przez biuro podróży, ale napewno znacznie ciekawiej.
Padało od 9 do 17 , czyli praktycznie cały dzień, ale w realizacji planu to nie przeszkodziło.
W mieście ogarniamy na jutro wycieczkę na tęczowe góry jakieś 120 km stąd po 70 od os. Tego raczej nie udało by się zorganizować samodzielnie. W pokoju jakby trochę cieplej tak +16. Idziemy paść. Jutro start o 5.