21.08.2026 Nazca - Ica
Czuje się już znacznie lepiej. Ślepota śnieżna mija tak po 2 - 3 dniach więc u mnie. książkowo.
Kłopot ma Pola. Spaliła sobie w gorach usta i brodę. Wylazlo dopiero teraz. Limfa leje się strumieniami. Bąble na wargach. Za radą cioci Moniki trza Polę leczyć aloesem. Jest akurat takie cudo w aptece.
Jesteśmy w Nazca w celu lotu nad tajemniczymi rytami ziemnymi widocznymi tylko tak ze 100m ponad terenem. Jest ich ponad 100 kto i po co je stworzył i dlaczego akurat tu nie wiadomo do dziś. Jest tu znacznie niżej tak 800 m npm, więc cieplej i intensywniejsze słońce. Kryje oczy pod czapka i Ani okularami. Pola jest zabandażowana od szyi po nos. Naganiają nas na lot za pół godziny za 70 usd od os plus 30 sol oplata lotniskowa plus 47 sol bilet wstępu do parku narodowego bo wiadome że Nazca to unesco. Akurat jesteśmy dodatkiem do grupy na 2 samoloty. Nasz jest 6 osobowy. Leci się ok. 35 min. Widoki ok. widać ze 20 rytów. Tak to sobie mniejwięcej wyobrażałem. w cenie wycieczki mamy taxi do miasta. Odwożą nas do dworca. Tu za 17 mamy busa za 20 min do Ica 150 km dalej i jakieś 500 m w dół. Tam będziemy spać. Ja już jestem praktycznie zdrowy , a stan zdrowia Poli idzie ku wyraźnej poprawie. Po 3h jazdy docieramy do Ica znajdujemy hotel koło rynku za 90 i padamy. Jutro Pisco.