20.08.2026 Cuzco - Nazca
Dobrze że nie zdecydowaliśmy się na Macchu pichcu bo i tak byśmy nie pojechali. Zdycham. Tylko półmrok mnie ratuje. Leżę pół dnia w łóżku i odsypiam noc. Okolo 13 gdy Ania i Pola są akurat na miescie budzi mnie kołysanie łóżka. Trwa to kilka sekund. No tak trzęsienie ziemi. Patrze w net. Ma 7.2 magnitudę i epicentrum jakies 600 km od nas na północy Peru. Okolice bezludne wiec chyba bez ofiar się obyło. Ania i Pola też to.odczuły bo były akurat w knajpie i zupa wylała się z talerza a goście wybiegli na.ulicę. Przy okazji ogarniają bilet na wieczór do Nazca za 250 od os cama. Jedzie się 16h bo to 600 km i stroma i kręta droga. Dzisiejszy dzień zmarnowany. Tempo jednak było za duże. Organizm mówi stop. Najwìeksza atrakcja Ameryki Południowej musi jeszcze na nas trochę poczekać. Ale czy na pewno najwieksza i czy napewno warta 3 - 4 dni lub 1000 zł od os? Przecie to tylko ruiny jakich pełno wokół. Cała Polska jest w ruinie... jak mawiał znamienity pisowiec. Kupujemy jeszcze brakujący bilet z Oslo do Warszawy i jak Bóg i partia pomogą to będziemy w przyszły piątek na wieczór. w domu.
O 20 wsiadamy w busa i jedziemy do Nazca