05.04.2026 Taunton – Blaenavon - Cardiff – Magor
Poprawiła się znacznie pogoda, ciepło i słonecznie. My jedziemy mostem Księcia Walii do Walii, by zobaczyć kolejne unesco , czyli kopalnię i hutę żelaza w Bleanavon. Bilet tylko 8 dorosły , 5,60 Pola – wbijamy się. No zobaczyć się za wiele nie da. Takie sobie ruinki dawnej huty wraz z zabudową mieszkalną. W sumie na max 1 h zwiedzania. Znacznie fajniejsza jest leżąca jakiś kilometr dalej dawna kopalnia węgla. Ją zwiedza się za free – płaci się tylko 5 funtów za parking. Obydwa obiekty mimo że dziś niedziela wielkanocna są czynne i nawet sporo zwiedzających, szczególnie w kopalni. Fajna prezentacja interaktywna , fajne łaźnie i działająca winda szybowa. Kopalnie w Walii – wiadome zamknięte przez Panią Thatcher.
Cardiff – to stolica Walii. Zwiedzamy parę godzin , ale jakoś nie podoba nam się to miasto. Najpierw oglądamy zamek i park położony na obydwu brzegach rzeki Taff, patrzymy na klimatyczne nabrzeżne domki z tarasami z widokiem na rzekę, snujemy się po starówce i idziemy do starego portu przerobionego na supernowoczesne centrum administracyjno-imprezowe. No dziwne to – taki mix nowoczesności z tradycją. Fajny pomnik rugbistów i fajny budynek kapitanatu no i szeroka arteria Lloyd George, po której znakomicie się spaceruje, bo wreszcie jest szeroko. Śpimy znów w sieci Days Inn koło Magor.