02.04.2026 Londyn – Canterbury – Dover – Hastings – Battle – Brighton
Zaczynamy od wpisanej na unesco katedry w Canterbury. Wjazd wiadome 30 funtów, więc oglądamy z zewnątrz. Bardzo fajna starówka wokół katedry z wieloma bardzo wiekowymi budynkami. Odkrywamy fajną siec sklepów Poundland – gdzie są ceny po 1, 2 lub 5 funtów i to niekiedy naprawdę bardzo tania tam jest. Kolejny postój to klify w Dover znane ze swojej niezwykłej wapiennej białości. Oglądamy klif Szekspira i urządzenia techniczne przebiegającego tuz obok tunelu pod kanałem La Manche. Punkt kolejny to Hastings – takie miłe miasteczko z fajną plażą i ruinami zamku na wzgórzu znane z jednej z największych bitew jaka się wydarzyła na terytorium Anglii. Pole bitwy z 1066r. jest z 10 km na północ w miejscowości o nazwie Battle, ale teren jest już zamknięty, więc oglądamy tylko opactwo z zewnątrz. Nocleg mamy w Brighton – takiej imprezowni, gdzie londyńczycy przyjeżdżają trochę grosza puścić, bo tu najbliżej do morza. Jest fajna plaża, wieża z obrotową knajpą i zakryte molo oraz pałac Royal Pawilon – niesamowitej architekturze przypominającej turecki namiot. My śpimy w stylowym pałacyku. Nawet parking mamy za free, ale tylko do 9.