25.01.2026 Montreal - Quebec City
Było tak przyjemnie , że zbieraliśmy się do 11. Trochę cieplej ale nadal poniżej -20. 3h i jesteśmy w Quebec. To dawna stolica Nowej Francji z otoczoną murem starówką wpisaną zasłużenie na Unesco. Leży to wszystko nad rzeką św. Wawrzyńca u początku jej lejkowatego ujścia. Tak 1 km na 1 km do oblecenia w max 2h. Jest cytadela, sporo kościołów, ratusz, zamek, sporo dużych gmaszysk pomników i małych kamieniczek. Miasto górne z zabytkami i dolne z portem łączy funicular ale nie działa, bo za zimno. Można se z górki zjechać na czymś na kształt bobsejosanek. Czuć klimacik minifrancuskiego miasteczka. Jedziemy jeszcze ze 14 km w sprawie wodospadu wyższego niż Niagara, ale zamarzł i wejście jest zamknięte. Nie da się nic zobaczyć. Hotel jest 15 km stąd w dobrą stronę. Wydajemy ostatnie kanadyjskie dolary i jutro walim do USA do Portland w stanie Maine.