10.11.2025 Bukareszt
Cały dzień zwiedzałem miasto, najpierw w deszczu i mgle, potem pod chmurami. Wrażenia na mnie za dużego nie zrobiło, ale też i wiedziałem o tym, że za wiele tu nie ma.
Zacząłem od dworca Gare du Nord, gdzie kupiłem na jutro na 7:20 bilet do Ciulnicy , jakieś 110 km w stronę Constancy, jedzie się trochę ponad 2h za 26 lei. Potem obejrzałem kolejno:
1. Piata Victoriei - jeden z głównych placów miasta z 2 wieżowcami
2.Piata Romania - kolejny główny plac
3. Pałac Królewski i plac Rewolucji z pomnikiem walk z grudnia 1989
4. Teatr Narodowy z Hotelem Grand
5. Niezadużą starówkę z kilooma uliczkami, stylowymi gmaszyskami, w tym siedzibą banku, kilkoma małymi światyniami, w tym najbardziej znaną Bazyliką Stavropoleos
6. mini rzekę Dambovicę, nad którą leży Bukareszt
7. siedzibę parlamentu, czyli najbardziej znany i okazały budynek Rumunii, drugi.pod względem wielkości po Pentagonie
8. nowopowstałą katedrę narodową z 2018r. pod wieloma względami będącą naj naj naj prawosławia: ikonostaz, dzwon, kopuła, wysokość, kubatura itp
9. Palatul Brogadiru i Casa Akademianu
10. Grób Nieznanego Żołnierza
11. Katedrę Patrialchalną , czyli starą katedrę
12. Dzielnicę Żydowską
13. Abarot Starówkę, gdzie skosztowałem Sardeli, czyli dzieła lokalnej kuchni takie minigołąbki ze smażonym boczkiem, mamałygą, gęstą śmietaną i ostrą zieloną papryką. Smaczne.
14. Kilka innych mniej znanych obiektów.
Od niedawna puszki są objęte kaucją 50 bani więc po ulicach krążą dziady z worami i poszukują puszek. Jest kilka Froo, czyli naszych żabek, tabor autobusowotramwajowy w fazie przemian, są trupy ale są i wypasy, auta jak u nas, syf na ulicach trochę większy, sporo ruin, tania kawa z automatu, auta podobne, tylko dacii wiecej, towary w sklepach te same, sporo Polaków na ulicach, bo dłuugi weekend, mało Cyganów, auta zatrzymują się przed przeĵściami dla pieszych, metro syf. Generalnie tragedii nie ma, tak kilka lat za nami są, więc postęp widoczny. Jutro Bułgaria.