23.12.2021 Horta
Z rana info, z bookinga , że noclegu nie ma i w zamian za to jest inny – dobra niech będzie.
Wypożyczenie pandy poszło bardzo łatwo , zajęło może 5 min. Cena 36 euro za dobę bez ubezpieczenia. Drogo, ale konkurencji brak , więc szaleją. Karty kredytowej nie blokują. Objazdówka trwała 6h i 80 km. Panda spaliła 4 litry. Pogoda trochę się zwaliła, więc na wulkanie Caldeira niewiele było widać poza mgłą. Bardzo mocno wieje. Przejście do kaldery przez tunel. Można przejść dookoła , można zejść do środka. Ale się nie chce bo i tak nic nie widać. Drugi punkt programu to nowopowstały wulkan Capelinhos, a właściwie to co po jego wybuchu w 1957r. pozostało, czyli kupa pyłu. Erupcja trwała przez 4 lata i powstał w wyniku jej nowy kawałek wyspy. Wulkan był podwodny. O wszystkim opowiada bardzo ciekawe muzeum – wjazd za rodzinę 20 euro. Jest tu kino 5d , sporo wystaw i ekspozycji generalnie o powstawaniu ziemi i wulkanologii. No i potwierdza się to co już słyszałem , że na Azorach stykają się 3 płyty tektoniczne i na pewno wyspy zachodnie czyli Corvo i Flores są już w Ameryce , wschodnie czyli Sao Miguel i Santa Maria na pewno w Europie , a w tymi środkowymi to na dwoje babka wróżyła albo Afryka albo Europa. Może więc być prawdą że Pico należy do Korony Gór Świata jako najwyższy szczyt Portugalii , ale nie należy do Korony Gór Europy tylko do Korony Gór Afryki , a do Korony Gór Europy należy Torre 1993 znajdujący się na lądzie przy granicy z Hiszpanią. Powrót klimatycznymi drogami przypominającymi Afrykę lub Amerykę Środkową. Wjeżdżamy jeszcze na Monte da Guia czyli szczyt na południe od Horty co powstał w podobny sposób jak Capelinho , tylko znacznie wcześniej. Bardzo fajny stąd widok na Hortę. Tu ludzie mieszkają, reszta wyspy raczej wyludniona , bo z 5 tysi ludzi po tej erupcji wyemigrowało do USA, Kanady lub Mozambiku. Robimy jeszcze zakupy w markecie, oddajemy pandę i resztę dnia spędzamy w pokoju. Jutro przedostajemy się na Pico z zamiarem wejścia w sobotę lub niedzielę, ale łatwo nie będzie , bo prognozy są raczej złe.