Geoblog.pl    genek    Podróże    wakacje 2017 - część 1: Kazachstan i Kirgistan    Powrót do Kazachstanu
Zwiń mapę
2017
05
lip

Powrót do Kazachstanu

 
Kazachstan
Kazachstan, Almaty
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 5673 km
 
05.07.2017 Karakoł – Almaty
Tak dobrego śniadania jeszcze nie jedliśmy: paróweczki , sadzone jajka , placuszki i kawa i czaj do woli. Punktualnie o 10 pojawia się nasz kierowca. Droga do granicy jakieś 120 km zajęła nam ponad 2h , bo ostatnie 30 km to jazda po kamieniach max 40 km/h. Tereny kompletnie wyludnione prawie nic nie jeździ. Granica na ok. 2000 m npm w szczerym stepie. Tuż przed granica spotykamy czwórkę Polaków , co dziarsko idą na stopa parę minut od granicy by nie płacić taryfiarzowi nasłanemu przez celników , co chciał z nich zedrzeć niemiłosierną kasę. Dogadują się z naszym kierowcą , ten ich za 2000 dowiezie do Karakoł. Pijemy winko za wstrieciu i jedziemy w swoją stronę. Przejście jest czynne od 8 do 18 – odprawa odbywa się bez problemu. Nikt od nas nic nie chce. Celnicy Kazachscy załatwiają nam samochód do Kegen jakieś 25 km dalej za 5000 tenge, czyli ok. 60 zł – drogo , ale nic innego w ciągu najbliższych paru godzin pewnie byśmy nie trafili. Kierowca mówi nam że w piątek jest święto narodowe – dzień urodzin prezydenta , dlatego już dziś sporo mieszkańców Almaty opuszcza stolicę , by udać się na długi weekend. Dziki kraj – obchodzić urodziny prezydenta toż to cywilizacja śmierci , w porządnym katolickim kraju obchodzi się nie urodziny prezydenta tylko jego śmierć i to nie co rok tylko dwa razy w miesiącu w miesięcznicę śmierci i w miesięcznice pochówku. Najwyższa pora by zarówno 10 jak i 18 dzień każdego miesiąca był urzędowo wolny od pracy. Nie będą nas chamy widelcem uczyć jeść!!! Pokażmy światu naszą dumę narodową , jak wreszcie powstaliśmy z kolan!!!
W Kegen jemy obiad i myślimy co robić dalej. Aby dostać się do kanionu szaryńskiego trza wziąć taxi i potem coś kombinować co robić dalej , bo do Almaty przed nocą tym sposobem się nie zdąży. Za takie taxi krzyczą nam 25000 tenge , to stanowczo za drogo. Postanawiamy olać ten wąwóz i dwie noce spędzić w Almatach poświęcając czwartek i piątek na zwiedzanie najbliższej okolicy , a jest tu co zwiedzać. Wąwozów się już trochę naoglądaliśmy , a ten nie wygląda na jakiś taki super wybitny.
Bierzemy wieloosobowe taxi do Almaty płacąc po 5000 tenge za miejsce – Pola na kolanach. Auto te 250 km robi w ok. 4h , bo w mieście korki na wylotówkach.
Z dworca Sajahat idziemy ulicą Puszkina do wybranego przez nas z przewodnika hotelu Turkestan. Tu wybieramy apartament typu lux za 9000 tenge składający się z dwóch pokoi , dwóch balkonów , łazienki , Wi-Fi , AC , lodówki – niestety pustej bez piwek i innych tego typu dodatków o szwedzkim stole na śniadanie nie zapominając. 110 zł za coś takiego to chyba jeden z lepszych stosunków jakość/cena jaki mi się przytrafił za granicą.
Zjadamy jeszcze coś na mieście i padamy spać. Jutro się kręcimy po okolicy. Dziś znowu była lampa jakieś +30, a jutro ma być jeszcze większa.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (1)
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
BoRa
BoRa - 2017-07-07 18:39
ojej kilka dni na bloga nie zaglądałam a Wy w tym czasie "pół świata zwiedziliście"!
Pozdrawiam serdecznie podróżniczą rodzinkę
BoRa
 
 
zwiedzili 43.5% świata (87 państw)
Zasoby: 998 wpisów998 2397 komentarzy2397 10328 zdjęć10328 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
19.06.2018 - 05.09.2018
 
 
25.05.2018 - 04.06.2018
 
 
27.04.2018 - 06.05.2018