Geoblog.pl    genek    Podróże     Wakacje 2015: Osiem tygodni w upałach, czyli od Dominikany do Meksyku    dzień i noc w drodze
Zwiń mapę
2015
09
sie

dzień i noc w drodze

 
Gwatemala
Gwatemala, Flores Petén
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 12441 km
 
08.08 San Marcos – Flores
Ten dzień był przeznaczony na przejazd. Na dworcu pokazaliśmy się o 10. Jedni naganiali nas na chickenbusa inni na pulmana. Padło na pulmana – jedzie się 6 h do Guatemali i płaci 60q. Ciekawy jestem ile kosztuje chicken – pewnie 40 albo 50.
Pullman wyrzuca nas gdzieś na swoim dworcu. Chwila zamotu, bo nie wiem , gdzie jestem. Z opresji ratuje mnie mój wszystkomajacy smerfon, gps mnie lokalizuje w 1 zonie. Do dworców busów jadących do Flores mamy 1,5 km. Ci debile taryfiarze chcą za kurs 40q , czyli 27 zł za km – super stawka. Też bym chciał tyle zarabiać. Oczywiście mówią , że mucho peligroso , bandyci wkoło się czają na nas , po trzech w każdej bramie , wciągają do bramy i tam zjadają w całości łącznie z sandałami. Oceniam , że do mety mamy z 10 przecznic , czyli na maxa 50 bram. Może damy radę. Po 20 minutach jesteśmy u celu. Udało się. Patrzyłem po bramach oceniając jak silni i wielcy są ci bandyci , ale się gdzieś pochowali, bo nie zauważyłem żadnego. Może akurat zjadali jakiegoś turystę, co nie chciał skorzystać z taksówki i opuścili swoje miejsce pracy… W okolicy placu Barrioz są 3 firmy co jadą nocą do Flores. Ceny mają tak 180 – 200 q. Wybieramy Fuego del Norte bo ma najbardziej wypasiony bus – dwupokładowy MarcoPolo z siedzeniami rozkładanymi prawie na poziomu. Start o 21. Zostawiamy graty na dworcowej przechowalni po 5q za sztukę – czynna do 20 i idziemy na miasto. Mamy prawie 3h wolnego czasu. Trafiamy na jakąś zadymę. Policja z tarczami broni w kordonie dostępu do siedziby prezydenta, ale nie wiem przed kim , bo napastników nie widzę. Na głównym deptaku tłumy ludzi i atrakcji: połykacze ognia , akrobaci , klauni , nawiedzeni misjonarze itp. Chcemy coś zjeść , ale ceny to trochę zabijają , albo trzeba zamówić za min 20 usd , albo porcja kosztuje 50 zł. Spadamy na główny plac. Tu kupujemy piwko Ice za 5 q puszka 0,35 oraz wreszcie wieprzowinę z sałatką i tortillami za 10 q. Poprawiamy lodami z McDonaldsa za 4q , jeszcze zaliczam prawdziwą lokalną kuflotekę – litrowe Gallo za 20q. W okolicy tanie hotele za 60 q/doba i panie w kuszących strojach. Lokalsi się cieszą przybijają nam piątki. Pytają skąd jesteśmy, dokąd jedziemy i czy nam się tu podoba. U… nawet w podrzędnej knajpie przydworcowej nic nie chce nas napaść… Jednak nie wierz reklamie TV kłamie.
Naszym wypasionym autobusem na miejsce dojeżdżamy po 8 godzinach – to ok. 520 km jazdy. Po drodze zatrzymujemy się tylko 2 razy: na odlew i na kontrole sanitarną przy wjeździe do stanu Peten – tu nie wolno wwozić niektórych rodzajów owoców, głownie cytrusów – czemu nie wiem. Podobno jakaś mucha.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
Pamar
Pamar - 2015-08-22 22:36
Wedrowniki :)
 
 
zwiedzili 47% świata (94 państwa)
Zasoby: 1134 wpisy1134 2842 komentarze2842 12202 zdjęcia12202 0 plików multimedialnych0