05.08.2026 Arica
Na dworcu okazuje się, że jutro rano są autobusy do La Paz. My nie chcemy do stolicy, chcemy do Uyuni, więc kupujemy po 15000 bilet do Patacamaya i stamtąd będziemy kombinować co dalej. Znajduje też hotel tuż obok dworca za 45000. Idziemy tam z rana. Dają pokój. Super, ze 2h dosypiamy i po 11 wychodzimy na miasto. Jest kilka plaży, ale woda zimna, więc kąpać się nie da. Oglądamy minikatedrę dzieło samego Eiffela tego od wieży w Paryżu. Centrum jest bardzo małe przeważa zabudowa parterowa. Nad miastem góruje szczyt Morro z wielką flaga i Chrystusem z Rio. Jest tu też muzeum wojskowe. Fajne widoki na port i miasto. Tuż obok jest unescowe muzeum poświęcone kulturze przedinkaskiego ludu Chinchorro. Wjazd 2000. W ziemi pod szkłem ogląda się kilkanaście zmumifikowanych kościotruków. Są też wykopaliska , ale zamknięte. Jedziemy uberem 11 km do jaskiń Anzota na klifie. Niestety nieczynne. Wracamy z buta. Ładne widoki, ale zachód słońca słaby. Dobre za to ryby w nabrzeżnej knajpie. Plaże pustoszeją. Idziemy wcześnie spać. Jutro Boliwia.