23.07.2026 Villarrica - Ciudad del Este
Pola i Ania zjadły wczoraj wieczorem rąk po 350 gramów Agui takiego lokalnego przysmaku głównie lody i owoce. Ani nic nie jest, ale Pola na.brzuch narzeka. Jedziemy ok. 55 km w okolice miasteczka General A. Feray skąd ruszą jedna z trzech ale najważniejsza trasa wejściowa na Cerro Tres Kandu 842 czyli najwyższy szczyt Paragwaju. oOd miasta jedzie się ok. 8km drogą kamienistobłotnistą. Tak po ok. 5.5 km stajemy. Gol się zagotował. Droga była grząska , ania cięła na jedynce, koła często boksowały i masz babo placek. Zostawiamy grata z boku drogi i idziemy 2.5 km do wejścia do parku narodowego. Wjazd po 50000. Można płacić kartą. Jest tu prymitywny camping. Dostajemy rękawiczki i opaskę z nr telefonu alarmowego i idziemy na szczyt w gęsty wieczniezielony las. Szlak jest wyznaczony tabliczkami z nr przystanków. Jest ich 15. Szczyt jest na 13, na 14 jest punkt widokowy z ruinami dawnej bazy antenowej 15 to połączenie z dwoma innymi szlakami. a 11 to rozwidlenie do Cerro Pero kttóry jest nieco niższy , ale nadal niektóre źródła podają go jako najwyższy lub podają ze Tres Kandu i Pero to jest to samo. do tabliczki nr 5 idzie się po łatwym terenie lekko w górę. Od 5 do 11 jest bardzo stromo i teren jest trudny pełno tu lin zwykłych i stalowych, schodów poręczy drabin itp akcji znanych chociażby że słowackiego raju. Jest bezpiecznie i szlak jest zadbany. Śmieci mało. Od tabliczki nr 11 idzie się po płaskim. Na szczycie w środku lasu jest spora tabliczka. Pola w połowie drogi z powodu bólu brzucha odpada i z Anią wraca do auta. Ja zdobywam szczyt samotnie. Jest tak 600 m przewyższenia i ok. 2.5 km w jedną stronę. Całość akcji zajmuje tak 3 - 4 h. To mój szczyt nr 60. Hurra.
Dolewamy przygotowanej wody z kranu do chłodnicy i jedziemy dalej. Zatrzymujemy się w Santa Rita na pyszny obiad. Jedzenie jest tu znakomite. W hotelu za 55 usd meldujemy się przed 22. Polę brzuch przestaję boleć.