03.07.2026 Recife - Aracaju
Dworzec autobusowy zwany tu rodoviario znajduje się na obrzeżach miasta przy stacji metra. My jedziemy uberem. W kasie firmy przewozowej trza rezerwację wymienić na bilety. Bus pustawy, porządny dwupoziomowy z rozkładanymi fotelami typu MarcoPolo. Drogi dość słabej jakości, ale pustawe. Co jakieś 100 km posterunek policji, ale bez kontroli. Jedziemy jakieś 7 godzin. Z dworca do kwatery po 180 za noc mamy jakieś 10 km. Znów uber. Kwatera jest koło plaży. Nie ma hosta. Na szczęście są sąsiedzi. Jakoś udaje nam się ich namówić by skontaktowali się z hostem. Hostka wyjechała do USA i zapomniała że wynajęła nam mieszkanie. Zamiast niej pojawiają się kuzyni. Wszystko ok. Możemy te 2 noce tu spać. Sporo gratów ciotki wala się po pokojach. Jutro też tu.