13.05.2026 Ivrea - Aosta - Ivrea - Valperga - Turyn
Spało się rewelacyjnie, ale krótko. Do Aosty jedzie się tak 80 min autobusem zastępczym , bo pociąg nie jeździ, bo elektryfikują linię. Bilet 4.80 euro. Aosta to stolica regionu autonomicznego Dolina Aosty w którym czuć wpływy francuskie. Miłe miasteczko leżące na 500 m npm otoczone dookoła alpejskimi szczytami całymi w śniegu. Widać stąd i Mont Blanc i Gran Paradiso. Ja snuję się po miasteczku. Bardzo ładne z zabytkową starówką pamiętającą czasy rzymskie. Wracam do Ivrea. Tu dzięki Google.maps wyhaczam bus jadący od razu do Valpergi. Kosztuje 5 euro. W Valperdze jest fajny kościół oraz sanktuarium maryjne Sacro Monte di Belmonte z drogą krzyżową na pobliskiej górce. Idzie się tam 3 km H i 300m V. Mi to zajęło 2h w tę i we wte łącznie ze zwiedzaniem. Szerokie widoki z góry. Oczywiście jest tu wpisane na unesco jako jedna z 9 podobnych lokalizacji wokół Turynu. Podjeżdżam kolejnym busem do Rivarolo. Stąd jedzie pociąg do Turynu. Wysiadam na stacji Rebeudengo Fossata skąd mam 1.5 km do noclegu. Jestem w dzielnicy arabskoberberyjskiej. Śpię w mieszkaniu na 4 piętrze. Jeden pokój jest mój w pozostałych dwóch mieszkają berbery. Trochę ciężko było ogarnąć klucz ale się udało. skromny wystrój ale bardzo tanio niecałe 30 euro. Dziś znów zrobione 30 tysi kroków. Coraz ładniejsza pogoda. Da się chodzić w krótkim rękawku. Jutro Genua.