Geoblog.pl    genek    Podróże    2024/2025 Maghreb    zakopujemy się na amen
Zwiń mapę
2025
03
sty

zakopujemy się na amen

 
Tunezja
Tunezja, Tozeur
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 6886 km
 
03.01.2025 Djerba – Tezeur

Śniadanie przyzwoite ze sporym wyborem dań. Po drodze zatrzymujemy się w miasteczku Erriadh, w którym jest synagoga, ale czynna od 10, a my jesteśmy o 9 oraz pełno murali, w tym polskich artystów. Ania lubi takie klimaty, a i mi nie są obce. Walimy na prom. Kosztuje 0,8 din, czyli 1,1 zł. Miła cena. Prom płynie co 30 min i płynie 15 min zabiera tak 16 – 20 aut, a my jesteśmy 36 w kolejce, wieęc łapiemy się na trzeci prom. Do Matmaty jedziemy przez góry, w których jest fajne miasto Tetaouine – jedno z kilku górskich kamiennych ksarów.

Mgły i bardzo nisko chmury. Docieramy do Matmaty – znanej jako miasto troglodytów, czyli pisowców. Kręcono tu Gwiezdne Wojny. Są wydrążone w glinie podziemne domy i hotele.

Jakiś koleś na motorku nas zatrzymuje i mówi że pokaże nam muzeum. Ok, jedziemy za nim.

Na miejscu prosi byśmy zjechali z drogi i zaparkowali. I tu nas dopada magma. Wpadamy przednim kołem na amen w grzęzawisko. Ni cholery nie da się wyjechać, ani w przód ani w tył. No, gliniane bagno. Z pół godziny się motamy próbując wyciągnąć auto. Wiadomym się staje, zże jest to daremny wysiłek. Na szczęście jesteśmy w mieście, więc pojawia się terenowe Isuzu, które gotowe jest nas wyciągnąć. Ma linę, my mamy hak, więc spoko.

Niestety za pierwszym razem lina się urywa. Drugi raz już ok. Jesteśmy uratowani. Całe auto w glinie i chyba wgniótł się dach. Oglądamy to muzeum plus jeszcze parę innych domów oraz te słynną knajpę w której jest też hotel. Okolica bardzo fajna. Jedziemy do Duz. Jest nowa super droga przez pustynię. Tnie się spokojnie 140 km/h. W Duz teraz jeździ się nie na wielbłądach, tylko na quadach. No i śmieci jakby więcej. Trochę inaczej to pamiętam. Przez słone jezioro do Tezeur. Tu udaje się znaleźć jakiś hotel z kłopotami, albo w pokoju nie ma okna, albo nieczynna jest toaleta, albo kompletny bałagan. Po rozmowie z szefem udaje się skompletować dwa pokoje, w tym drugi sześcioosobowy. Jeszcze wieczorny spacer po ładnie oświetlonym mieście, bo akurat jakiś festiwal saharyjski się toczy. Jutro będziemy próbowali Jebel Chambi – najwyższy szczyt Tunezji, ale szanse dajemy sobie niewielkie.

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (49)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedzili 53.5% świata (107 państw)
Zasoby: 1589 wpisów1589 3917 komentarzy3917 18222 zdjęcia18222 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
29.01.2025 - 16.02.2025
 
 
16.12.2024 - 07.01.2025