Geoblog.pl    genek    Podróże    Wakacje 2018: Południowa Afryka    mamy wizę!!!
Zwiń mapę
2018
19
cze

mamy wizę!!!

 
Polska
Polska, Warszawa
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
Przygotowania do wyjazdu.
Własnie wróciłem z Berlina z wizami do Namibii. Miasto pogrążone w smutku po przegranej z Meksykiem.
Nic to
Pomału trzeba zacząć przygotowania do wyjazdu , bo start już w sobotę rano.

Wyjazd mamy podzielony na kilka tematów:

PRZEJAZDY
Bilet lotniczy Frankfurt – Windhuk – Frankfurt kosztował nas 2250 euro , ale ponieważ mieliśmy kupon na 1800 euro z powodu opóźnionego lotu z Cancun to wyszło tylko 450 euro.
Planujemy jeszcze tylko jeden lot z Kapsztadu do Johannesburga, ale bilety kupimy już na miejscu.
Do Frankfurtu dojeżdżamy pociągiem – mamy kupione przez stronę internetową DB bilety za 185 euro / 3 os. Z trzech możliwych opcji: samolot , pociąg , autobus – ta wydała nam się najkorzystniejsza. Wyjazd o 5:50 z Centralnej , do Berlina jedzie się ok. 6h, tu mamy półtorej godziny na przesiadkę na ICE do Frankfurtu , no i stamtąd zaraz pociąg RE na lotnisko. Wylot jest o 20:25. Leci się trochę ponad 10 h.
Po Namibii będziemy jeździli zwykłą osobówką typu VW Polo. Mamy rezerwację w Avis na 18 dni za 563,14 usd , czyli ok. 115 zł/dzień. Do tego dokupimy na miejscu opcję pełnego ubezpieczenia. Czemu takie , a nie inne auto np. 4x4 z namiotem na dachu , to jeszcze będzie później. Planujemy przejechać ok. 5000 km. Trasę mamy z grubsza ustaloną.
Z Namibii mamy kupiony bilet wyjazdowy na autobus Intercape do Kapsztadu po 1150 randów od osoby , czyli po ok. 350 zł/os.
Planujemy w RPA wypożyczyć na miejscu ze 2 samochody. Jednym pojeździć z kilka dni po okolicach Kapsztadu , drugim pojeździć ze 2 tygodnie po okolicach Pretorii.
Potem już będziemy korzystali z komunikacji publicznej, możliwy jest również autostop i samolot, jak nic innego się nie trafi, albo czasu będzie mało.
Mamy przewodniki lonelyplanet po angielsku , bo po polsku brak póki co. Mamy mapę ogólną w skali 1:2 mln i kilka szczególnych w lepszych skalach, korzystać będziemy też ze smartfonowej aplikacji MAPS.ME oraz małego gps Garmina.
Jak wrócimy z Frankfurtu do Warszawy , jeszcze nie wiemy , coś wymyślimy później.
Generalnie jak wszystko się uda , to pokonamy ok. 30 tys. km. W czasie wycieczki do NZ pokonaliśmy 44 tysie , z tym że aż 34 tysie samolotami , tu samolotami wyjdzie z 18 tysi km.

NOCLEGI
Kupiliśmy namiot MSR Mutha Hubba dużą lekką trójkę. W Namibii i RPA jak będziemy mieli samochód to planujemy spać głównie na kampingach lub na dziko. Od czasu do czasu korzystać będziemy z hosteli, hoteli lub innych tego typu obiektów. Później jak samochodu nie będziemy mieć , to raczej będziemy spać w noclegach murowanych. Mamy zarezerwowany hostel na pierwszą noc w Windhoek za 115 zł. Pozostałych noclegów nie mamy zarezerwowanych. Aranżować to będziemy na miejscu, albo przez booking , albo z ulicy. Nie będziemy korzystać z airb&b ani couchserfingu, no chyba że ktoś nas zaprosi do siebie wtedy skorzystamy z jego gościnności.

JEDZENIE
W Namibii i RPA raczej będziemy sami gotować na ognisku lub kuchence gazowej , sprzęt kupimy na miejscu. Później raczej lokalne knajpy , street food , foodcourt itp. Nie bierzemy nic do jedzenia z Polski.

ZDROWIE i BEZPIECZEŃSTWO
Mamy standardowe ubezpieczenie podróżne rodzinne AXA za 10 zł/dzień. Koszty leczenia do 30000 euro , OC do 50000 euro. Jedziemy w czasie trwania pory suchej , więc ryzyko malarii będzie mniejsze. Mamy na wszelki wypadek doxycyklinę i Malarone , ale brać tego nie będziemy. Psikać się będziemy Muggą. Kupimy sobie na miejscu ciuchy z permentyną i gęstym ściegiem. Poza malarią obawiać się można jeszcze AIDS , tu jednak wiadome jak się chronić przed zakażeniem. Mogą być też gruźlica , cholera , czerwonka , bilharcjoza itp. ale może nas nie dopadną.. Szczepić się na nic specjalnie nie szczepiliśmy. Będziemy może mieli też pastylki do czyszczenia wody , ale raczej na pewno będziemy korzystali z wody butelkowanej kupowanej w sklepie.
Noc zapadać będzie wcześnie , bo pewnie koło 17 - 18. Nocą raczej nie zamierzamy się szwendać po niepewnych miejscach , ale bez przesady. Do knajpy na piwo będę chodził na pewno i oglądał mecze z lokalnymi kibicami. Liczymy na to że bandyci rodziny z dziećmi omijają , choć oczywiście kidnaping jest zawsze możliwy.
W górach może być śnieg, w nocy może być poniżej 0. Jesteśmy na to przygotowani. Bierzemy ciepłe ciuchy , puchowe śpiwory , porządne buty itp.

KASA
Mamy zamiar kupić w kantorze trochę randów RPA / są podobno w dwóch kantorach dostępne / , mamy też 1000 USD oraz kilkaset euro , wyrobiliśmy sobie kartę wielowalutową Revolut , zobaczymy jak to działa. Sporo zakupów będziemy robili przez internet , będziemy też korzystali z bankomatów.

WIZY
Mamy tylko wizę do Namibii. Koszt jest następujący: jednokrotna 80 euro , dwukrotna 130 euro , ekspresowa 220 euro. Jest to jedna z najdroższych wiz na świecie. Wizę wyrabia się w ambasadzie w Berlinie , nie ma możliwości wyrobienia wizy na lotnisku. Nam potrzebna jest dwukrotna. My zrobiliśmy to tak: weszliśmy na stronę ambasady , ściągnęliśmy wniosek i wykaz potrzebnych dokumentów, zebraliśmy to do kupy. Ważne by przy każdym paszporcie były pełen wykaz papierów , czyli jak np. jest wspólne ubezpieczenie zdrowotne to xero x 3 do każdego wniosku odrębne. Nocleg tylko na pierwszą noc , plan podróży narysowany na google.maps , wyciąg z konta aktualny z podpisem i stemplem banku. Uprzedziliśmy telefonicznie , że będziemy osobiście. W poniedziałek 4 czerwca korzystając z Flixbusa / bilet ok. 100 zł / po 9h nocnej jazdy komfortowym autobusem dotarłem do ambasady / jest 20 min z buta od dworca ZOB / zostawiłem komplet papierów urzędnikowi , który przejrzał przy mnie , czy wszystko jest OK i kazał przyjechać po odbiór za 2 tygodnie. Czas do powrotu z nocy z poniedziałku na wtorek spędziłem na zwiedzaniu Poczdamu i wejściu na najwyższy szczyt Berlina. Po dwóch tygodniach wróciłem i odebrałem paszporty z wbitymi wizami. Wizy to dwie pieczątki: jedna to opis , druga , to info , kto ją wydał. Inne opcje to wysyłka pocztą/kurierem , wtedy ambasada odsyła pocztą lub skorzystanie z biura pośredniczącego. Pierwszą opcję uznałem za niepewną , drugą za za drogą , wybrałem wizytę osobistą , bo akurat miałem trochę wolnego czasu.
Do pozostałych krajów albo nie ma wiz , albo można wyrobić je na granicy – tak też będziemy robić. Na razie nie mamy pojęcia jak rozegramy Lesotho , bo tam teoretycznie nie da się wizy wyrobić na granicy, ale o tym będziemy myśleli już w RPA.

CO ROBIĆ W POŁUDNIOWEJ AFRYCE
Mamy w planach podpatrywać dzikie zwierzęta, pooglądać niesamowite krajobrazy, chodzić po górach i dolinach, zwiedzać miasta, poznawać lokalną kulturę, pływać w Oceanach i po rzekach i jeziorach, może trochę popatrzeć na ziemię z powietrza i spod ziemi. Wiadomym jest również że chcielibyśmy wejść na klika najwyższych szczytów państw oraz być w kilku obiektach z listy Unesco. Generalnie czasu na nudę nie będzie a i na odpoczynek też za dużo nie.. no i chciałbym obejrzeć tam finałowy mecz z udziałem Polski oczywiście.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (7)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (10)
DODAJ KOMENTARZ
zielonagora
zielonagora - 2018-06-19 00:47
Niezly plan... Gratulacje!!!
Czy macie pelny akt urodzenia Polii? Najlepiej przetłumaczony na angielski? Bez tego nie wjedziecie do Rpa przez żadna granice.
Plan odważny na Namibie bez 4x4. Opony tam pękają i to specjalnie zbrojone. Z Afryką mamy sporo doświadczeń jeśli macie jakieś pytania to zapraszam na priv. Pozdrowienia
 
genek
genek - 2018-06-19 01:28
mamy skrócony / abridged / a nie pełny / unabridged / akt urodzenia w oryginalnym odpisie kopię przetłumaczoną przez tłumacza przysięgłego to samo odnośnie aktu małżeństwa , z tych dokumentów jednoznacznie wynika że jestesmy rodzicami Poli jako mąż i żona. Pełnego aktu urodzenia nie mamy. Odnośnie auta czemu takie a nie inne jeszcze będzie wstawka za jakieś 2 tygodnie. Oczywiście czytaliśmy Waszego bloga przed wyjazdem i sporo z niego czerpalismy. Pozdro
 
Stock
Stock - 2018-06-19 06:16
Jak przeczytałem "mamy wizę " to pomyślałem- pewnie Namibia. Co ciekawe Ukraińcy wjeżdżają tam bez wiz.

Plan wygląda super. Powodzenia!
 
Pamar
Pamar - 2018-06-19 09:19
Ale wyprawa! Wow! Już się nie mogę doczekać fotek zwierzaków!
 
mikasz
mikasz - 2018-06-19 21:25
Ostro! Nawet bardzo ostro - szacun!
Wspaniałuch przygód i bezpiecznego powrotu. Powodzenia!
 
zula
zula - 2018-06-20 08:37
Zdjęcie przed ambasadą- cenne !
Uważajcie na siebie - powodzenia !
:)
 
marianka
marianka - 2018-06-23 18:25
Aaaa, ale czad! Mega zazdroszczę i będę bardzo pilnie śledzić, bo sami mocno myślimy o Namibii w niedalekiej przyszłości! Będę bardzo ciekawa Waszych obserwacji odnośnie podróżowania tam z małym dzieckiem.
 
ciesielka
ciesielka - 2018-06-24 23:29
Kierunek marzenie! Będziemy śledzić z ciekawością.
 
undefined
undefined - 2018-06-25 22:27
Super plan, świetny opis. Powodzenia i wspaniałych przygód.
 
migot
migot - 2018-07-03 21:55
Super plan i przygotowanie! Powodzenia! Z lekkim opóźnieniem, ale będę śledzić!
 
 
zwiedzili 43.5% świata (87 państw)
Zasoby: 1019 wpisów1019 2423 komentarze2423 10554 zdjęcia10554 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
31.10.2018 - 04.11.2018
 
 
09.10.2018 - 20.10.2018
 
 
19.06.2018 - 05.09.2018