01.07.2026 Rzym - Porto - Praia - Recife
Dziś nas czekają 3 loty i zmiana czasu o 5 godzin w tył.
Lot pierwszy Wizzair spoko bez historii
Lot drugi EasyJet przyczepiają się do wielu pasażerów o zbyt duże bagaże. Nam się udaje przejść bez kłopotu. W Praia niestety każdego czeszą po 3400 escudo opłaty wjazdowej. Nie da się przejść na tranzyt bez kontroli paszportów. Trudno 400 zł w plecy.
Lot trzeci AirCaboVerde. Leci się 5h to najkrótsze połączenie przez Atlantyk niedawno otwarte. Samolot tak zapełniony w 70%. Trochę trzęsie po drodze I gęste chmury. W Recife jesteśmy po 3 polskiego czasu , czyli po 22 czasu lokalnego. Kontrola prosta. Nikt nic nie chce. Pieczęć w paszport i jest Brazylia. To moja kraina nr 117. Mielismy jechać do hotelu metrem, ale dymi tylko do 23 wiec zamkli już bramy. Dobrze działa tu uber. Jest ich sporo i są tanie tak po 2 zł za km. Lokalna waluta te real warty tak 0.75 zł. Bilet na metro kosztowałby 4.5 real. Uber kosztuje coś koło 30 zł. Okolica wymarła już o tej porze. Recife ma że 4 mln ludzi i jest coś koło 5 6 miasta w kraju po Sao Paulo, Rio de Janeiro, Belo Horizonte i Brasilia i tak na równi z Salvadorem. Hotel sieci Rede Andrade wysoki na 16 pięter w centrum. Hotele są w Brazylii dość tanie i jest ich sporo. Auta głównie europejskie. Benzyna ok. 5 zł za litr. Sporo aut jeździ na etanol tak po 3.5 zł za litr ale więcej litrów schodzi niż benzyny. Pogoda dobra. Jest sporo słońca. Pada intensywnie ale nocami. W dzień tak do 28 stopni. Bardzo dobre i tanie żarcie oparte na wołowinie i fasoli. Wszędzie można płacić kartą. Sporo na mieście i w knajpach darmowego WiFi. Gniazdka normalne. Piwko ogólnie dostępne głównie Brahma. W sklepach tak po 5 za małą puszkę. Są też inne lokalne np Antarktica lub światowe np Corona Heineken czy Amstel.Praktycznie nikt nie mówi po angielsku. Ciemno robi się po 17. Jutro też tu.