Geoblog.pl    genek    Podróże    Cape Verde i Senegambia    jest senegal!!!
Zwiń mapę
2025
29
gru

jest senegal!!!

 
Senegal
Senegal, Dakar
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 6636 km
 
29.12.2025 Praia - Dakar
W miarę tania wolnocłówka za 17 euro litr baccardi będzie na odkażanie w tym bambusim kraju.
Samolot opóźnił się z godzinkę i zapełniony był w 2/3.
Zmiana czasu o godzinę do przodu w tej chwili mamy -1h do Polski. Po godzinie lotu Senegal. Hurra!! Odprawa bezproblemowa. Nikt nic nie chciał. Jest środek nocy. W rent a car albo sorry nocar , albo jakaś kompletna drożyzna w stylu 600 zł dziennie wkład własny 7000 zł limit 100 km na dzień i po 1,60 zł na kazdy km nad limit. Coś może o 8 otworzą. Na razie idziemy spać gdzieś w kącie. Śpimy ze 3h. Rano wymieniamy kasę za 100 euro dają 63000 franków zachodnioafrykańskich. Takiej uniwersalnej waluty na chyba 10 byłych kolonii francuskich w zachodniej Afryce. Po 8 sytuacja niewiele się zmienia. Nocar. Trafiają się dwaj naciągacze, co mówią że mają samochód za 60 euro dziennie bez limitu km i bez wkładu własnego w Dakarze. Do miasta jest ze 60 km. Jedziemy. Na miejscu okazuje się że to żadna wypoczyczalnia tylko jakiś komis ze stacją napraw i myjnią. Samochodu nie będzie. Chcą 30000 cfa za transport. Kłótnia nerwowowo szarpaniny krzyki tłum gapiów. Nie ma wyjścia. Trza bulić. Plan się posypał. Trudno zwiedzamy Dakar. W taxi za 4000 do Pomnika Odrodzenia Afryki. Wielkiego dzieła w stylu sowieckim. Tu jemy śniadanie w Auchan. Towary europejskie bagietka wędlina ser soki masło nawet lokalne piwo Gazella. Ceny przyzwoite. Nieco drożej niż u nas. W taxi za 2000 na przylądek zielony. Najbardziej na W wysunięty punkt Afryki. To trzeci do którego dotarliśmy po Igielnym w RPA i Białym w Tunezji. Została Somalia i pewnie już zostanie.Przechodximy przez dziurę w płocie. Ładna plaża , spokojna okolica. Jest szlakowskaz i symbolityczny statek płynący do Ameryki. My w taxi za 3000 i do portu. Celem jest wyspa Goree wpisana na unesco. Rejs 6000 w obie strony plus 500 opłata portowa. Prom co 90 min, płynie tak 25 min. Spotykamy Polaków z Poznania ojca z córką co też sporo po świecie jeżdżą. Na miłej rozmowie mija spacer po wyspie. Są tylko piesze uliczki. Brak aut. Jest ze 100 zabytkowych budynków i parę pomników. Wyspa znana jest z handlu niewolnikami. Wracamy do miasta i robimy spacer po atrakcjach: meczet na wzór tego z Casablanki, katedra pofrancuska, dworzec kolejowy, kilka gmachów rządowych, europejska dzielnica. Wkolo pełno handlarzy i typowa czarna Afryka. Obiadokolacja to szawarma z kurczaka za 2500. Nawet dobra.Znajdujemy hotel w jakimś budynku z czasów francuskich za 40000 i padamy. Jutro Saint Loius. Rezerwuję jeszcze hotel z bookinga za 53 euro.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (16)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedzili 56% świata (112 państw)
Zasoby: 1638 wpisów1638 3735 komentarzy3735 18973 zdjęcia18973 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
19.12.2025 - 08.01.2026
 
 
30.04.2024 - 11.09.2025